Anna Tylikowska

Anna Tylikowska

Konsultuję, doradzam, wspieram. Wykładam i szkolę. Przyglądam się, dotykam, smakuję. Dziwię się, pytam, nasłuchuję. Kontestuję, sprawdzam, akceptuję. Oddycham. Kocham stado, w którym żyję. Kocham słońce i księżyc. Ziemię i wodę. Wiatr i ciszę.

ania@integralnie.pl | tylikowska | 501 575 071

Komunikacja - kontakt - spotkanie

Codzienne rozmowy są najważniejszymi składnikami naszego życia, niezależnie od zmian technologicznych i kulturowych. Są one dla naszej psychiki – naszych uczuć, myśli, zamiarów, wyobrażeń – równie ważne, jak atmosfera i pokarm dla naszych ciał. Podobnie jak  powietrze, którym oddychamy, i posiłki, które jemy, rozmowy z innymi ludźmi mogą być zdrowe i życiodajne albo toksyczne i niszczące. Rzadko uświadamiamy sobie wagę naszych „zwyczajnych” rozmów, podobnie jak nieczęsto zastanawiamy się nad znaczeniem tlenu, azotu i innych substancji, które wymieniamy z otoczeniem w procesach metabolizmu. Ryby prawdopodobnie nie zdają sobie sprawy z tego, że żyją w wodzie, dzięki niej. My, ludzie, pod pewnym względami bywamy jak one – rzadko dostrzegamy to, co w naszym życiu najważniejsze. Jeśli za czymś tęsknimy, czasami nieznośnie, jeśli czujemy, że czegoś jest w naszym życiu zbyt mało lub za dużo – przyjrzyjmy się swojej komunikacji. Jak doświadczam rozmów, z osobami bliskimi i dalszymi? – czy czuję się w ich trakcie swobodnie, czy jakbym mówił/a przez tubę lub zza maski? Jakie mam wobec różnych rozmówców nastawienie, jak do nich podchodzę? – z otwartością czy raczej „na sztywno”? Czego od swoich rozmów oczekuję? – wzajemnej wymiany, czy tylko wygadania się, osobistego ukojenia? Jak rozmowy prowadzę? – trzymając się utrwalonego przez lata schematu, czy podążając za emocjami i potrzebami, własnymi i drugiego człowieka? Jak się po nich czuję? – lepiej, pewniej, spokojniej, czy może gorzej, jakbym chciał/a coś naprawić lub był/a w potrzasku?    
Czytaj dalej...

Zadowolenie: cegiełki szczęścia

Zadowolenie. Z ciepłem w sercu, często ostatnio o nim myślę. Jeszcze częściej go doświadczam. Zadowolenie trwale zagościło w moim życiu, zalewając je delikatnymi falami szczęścia. Jak to się stało? Praktykowanie wdzięczności nauczyło mnie szacunku dla prostych rzeczy i czerpania z nich radości. Przeczytanie Twojego umysłu na detoksie pozwoliło mi wyzwolić się z przymusu realizowania potrzeb, których zaspokajanie nie jest konieczne. Medytacja pomaga mi rozpraszać mgłę nawykowych myśli, fantazji i emocji, w dużej mierze związanych z tymi potrzebami, rozjaśnia mój umysł i serce. Kontemplowanie zadowolenia pozwala mi przywołać je w nieomalże każdej sytuacji...
Czytaj dalej...

Narcyz w kokpicie

Na Boga, otwórz drzwi! Otwórz te cholerne drzwi! Dzisiejsze wiadomości podają te słowa jako jedne z ostatnich zarejestrowanych przez czarną skrzynkę Airbusa Germanwings, w którym 24 marca straciło życie 150 osób. Podczas gdy pierwszy pilot dobijał się do kokpitu, drugi pilot Andreas Lubitz robił to, co wszyscy znajdujący się na pokładzie – przeżywał skutki skierowania samolotu w dół. Tak, jak pasażerowie i reszta załogi, Lubitz doświadczał gwałtownego obniżania wysokości lotu, zbliżania się alpejskich skał i związanych z tym silnych emocji. Jednak drugiemu pilotowi jego doświadczenie wydawało się wyjątkowe. Bo to on był sprawcą masowej śmierci nadciągającej z prędkością 700 kilometrów na godzinę.
Czytaj dalej...

Do diabła z piramidą Maslowa!

Całe dorosłe życie wierzyłam w piramidę Maslowa. Wierzyłam, że mamy podstawowe potrzeby fizjologiczne i bezpieczeństwa, i nabudowujące się na nich potrzeby miłości, przynależności, szacunku, poznawcze, estetyczne, samorealizacji, transcendencji. Teoria potrzeb Maslowa wydawała mi się prosta, i dzięki temu elegancka. Trafnie opisująca ludzką rzeczywistość, więc użyteczna. Możliwa do krytykowania w szczegółach, jednak generalnie prawdziwa, oczywista. Przez dwadzieścia lat wierzyłam w tę teorię głęboko… aż przeczytałam Twój umysł na detoksie Rafaela Santandreu.
Czytaj dalej...

Czyste zło

Od kilku tygodni przetwarzałam informacje o ideologiach i ludobójstwie, do tekstu pisanego dla kolejnego Ja-My-Oni Polityki. Robiłam to jak większość rzeczy, z zaangażowaniem. W efekcie, kilka dni temu przyśniło mi się czyste zło.
Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS

Czujesz - sądzisz, że możemy coś dla Ciebie zrobić?

Bądźmy w kontakcie!