Perfekcjonizm: przyczyny, objawy, skutki i odtrutki Wyróżniony

Posiadanie wysokich standardów jest w porządku, jeśli traktujemy je elastycznie i potrafimy uczyć się na błędach. Wysoko postawiona poprzeczka może skłaniać do jak najlepszego wykonywania zadań, doskonalenia siebie, nie poddawania się w obliczu przeciwności, konstruktywnych działań na rzecz innych. Może ułatwiać osiąganie upragnionych celów, prowadzić do doświadczania szczęścia. Jeśli nasze standardy są ekstremalnie wysokie i pragniemy osiągnąć ideał – w jednej lub wielu dziedzinach życia – to zaczynamy mieć problem. Stawianie sobie poprzeczki nie do przeskoczenia wprowadza na scenę naszego życia toksyczny perfekcjonizm, a wraz z nim – nieustający stres i ryzyko osunięcia się w rozmaite zaburzenia psychiczne. Problem staje się jeszcze poważniejszy, kiedy dążenie do doskonałości idzie w parze z lękiem przed porażką. Za najbardziej toksyczną odmianą perfekcjonizmu stoją przekonania typu: „Wszystko, co niedoskonałe, jest złe”; „Nawet drobny błąd może doprowadzić do katastrofy”; „Jeśli ludzie zauważą moje niedociągnięcia, przestaną mnie szanować / kochać”’ „Inni będą mnie akceptować pod warunkiem, że świetnie ze wszystkim sobie poradzę”. Przekonania tego typu są fałszywe, opierają się na myślowych zniekształceniach...
Czytaj dalej...

Terapia sensu Wyróżniony

Dochodzę do siebie po śmierci naszego kocurka Szaszka czytając „Czego najbardziej żałują umierający” Bronnie Ware. Autorka, z wielkim zamiłowaniem do podróży, także wewnętrznych, na pewnym etapie życia zajęła się opieką paliatywną. Dzięki bliskiemu, empatycznemu kontaktowi z osobami żegnającymi się z życiem, które z czułością opisuje w swojej książce, określiła najczęstsze powody ich poczucia niespełnienia, psychicznego bólu. Jest ich pięć...
Czytaj dalej...

Prze-lot

Dlaczego mój Szaszko umiera? Bo takie jest życie: kończy się śmiercią. Dlaczego umieranie? Skąd śmierć? Dlaczego właśnie taka? Równie dobrze mogłabym pytać: skąd życie? Czemu nie inne, tylko właśnie takie? Kot Szaszko, Szaszkotek. Po raz pierwszy zobaczyłam go w klatce, w krakowskim schronisku na Rybnej...
Czytaj dalej...

Po-moc Wyróżniony

Kiedy konflikty z najbliższą osobą nie mają końca. Kiedy nie mamy nikogo bliskiego pomimo prób zbudowania związku. Kiedy umarł ktoś, kogo kochamy – dziadek, mama, dziecko, kot lub inny towarzysz życia. Kiedy czujemy się przytłoczeni, bo od dawien dawna żyje się nam trudno – zamartwiamy się i odczuwamy lęk, odgrywamy uciążliwe role, nakładamy maskę kogoś, kim nie jesteśmy. Albo kiedy nasz świat zaczyna wirować, bo straciliśmy pracę, a wraz z nią poczucie bezpieczeństwa i dobre mniemanie o sobie… W takich sytuacjach czujemy się słabi. I, całkiem naturalnie, zwracamy się do innych po-moc.    
Czytaj dalej...

Muzyka Kate Moore: emocjonalna, medytacyjna uczta

Uwielbiam ciszę. Potrzebuję ciszy, bo to w niej uzyskuję dostęp do zakamarków swojego doświadczenia. Dźwięki – harmonijne czy nie, pochodzące z radia, rozmów lub ogrodu sąsiadów – łatwo wytrącają mój introwertywny, wysoce pobudliwy układ nerwowy z równowagi. Przeszkadzają mi. To w ciszy mogę jasno myśleć, w pełni czuć, skupić się na pracy, odpoczywać. Dbając o zrównoważony rytm swoich neuronów, minimalizując drażniący mnie, codzienny dźwiękowy szum, ograniczyłam obecność muzyki w swoim życiu...
Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS

Czujesz - sądzisz, że możemy coś dla Ciebie zrobić?

Bądźmy w kontakcie!